• Wpisów:30
  • Średnio co: 42 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:43
  • Licznik odwiedzin:3 553 / 1303 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bilans
-6;00-Pół jabłka, jogurt naturalny, siemię lniane, cynamon,
-9;45,12;45- kanapka z białego chleba z szynką i papryką
-15;20- troszkę zupy, 3 placki ziemniaczane
-18;15- jajka,chleb ,szynka, papryka
woda ; max 1,5l

Dziś na szybko bo nie mam czasu ;/ zauważyłam że Coraz częściej olewam naukę co mnie przeraza :-S
Dziś był taki dzień zwątpienia. Czemu zawsze jak mi ktoś powie że mam się nie odchudzać to zaczynam wątpić i zawalac? tracę motywację bo ktoś na mnie nakrzyczal i to nie była mama :-P usłyszałam że nie mam z czego się odchudzać. Czy oni nie widzą że nie noszę obcislych ubrań, tylko luźniejsze? Tylko w ten sposób mogę ukryć wystający brzuch! :-/
To początek a ja tracę siły...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bilans
-owsianka na mleku z kawą i cynamonem
-kanapka z białego chleba z szynką i papryką
- zupa pomidorowa
- omlet z pieczarkami, ziołami i serem feta
ĆWICZENIA - 45min siłownia [wycisk! <3] i 45min ćwiczenia typu fikołki, rozciąganie itd ( skrótem 2 lekcje wf)
Woda ok.1,5l

Zrobiłam sobie przerwę w hiszpańskim, zaraz biorę się za wok - sprawdzian ;/
Miałam dziś dwie matmy - masakra! Czasem wydaje mi się że jestem najbardziej niekumata z całej klasy ughhh..
Wfy były boskie ^^ w szczególności trening obwodowy na siłowni. Nie lubię męczyć i pocić się publicznie no ale *żeby wyglądać jak kociaki trzeba spocić się jak świnia* żeby było lepiej cwiczylysmy przy chlopakach! Oni sb siedzieli i gapili się jak my się męczymy, fajnie nie? wręcz cudownie ;P
Na kolacje jadłam omlet (jajko pieczarki szczypiorek trochę skrobii ziemn.) i tak się zastanawiałam czego użyć zamiast mąki pszennej i nie wiedziałam dlatego nie dałam żadnej oprócz ziemn. macie może jakieś pomysły? czy bez problemu i żadnych ograniczeń używacie pszennej? Pytam bo nie chcę popadać w jakąś paranoję



buziaki ;*
  • awatar monkeyslut: Ja już dosyć długo do takich prostych postraw nie używam mąki ( nie wiem jak z omletem...) ale do np. naleśników zmielone otręby :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bilans
-jogurt naturalny, otręby, płatki owsiane, cynamon, masło orzechowe, trochę kawy
-Kanapka z ciemnego chleba z szynką i serem feta
-Rosół z makaronem, żeberko ziemniaki kapusta
-Serek biały, papryka czerwona, pieczarka smażona na patelni bez oleju
woda - min 1,5l
ĆWICZENIA
rozgrzewka z Mel B, Tiffany boczki, trochę zumby, cool down

Ten dzień stał się lepszym dzięki treningu. Może to być mało ale jak na pierwszy dzień to okay! Ciesze się z tego.
Dziękuję wam za rady pod wcześniejszym postem odnośnie liczenia kalorii. Nie wiedziałam że to może nieść takie skutki.. szok jak dla mnie o.O




Jestem z siebie dumna. Koleżanka wyciągnęła mnie do piekarni i namawiała na pączka. Ale ja nie uległam! skończyło się na tym że tylko ona sb kupiła a ja piłam w tym czasie wodę. Ahhh,taka mała rzecz a cieszy





Jak u was? Macie jakieś swoje sposoby na przyspieszenie przemiany materii?
Buziaki ;*
  • awatar α . ₰: wytrwałość cieszy ^^ stajesz się silniejsza :)
  • awatar monkeyslut: Zielona herbata i duuuuuuuużo błonnika :D
  • awatar Kashmirkaa: Też mnie nie kuszą rzeczy w cukierni :). Woda z cytryną.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj nie pisałam bo był taki rodzinny zjazd i nie bardzo miałam czasu.. Myślę że zmieściłam się w 1500kcal.
Ten tydzień to będzie charówa. Zbliża się koniec semestru więc coraz bardziej cisną.. przypuszczam ze u was też no, chyba że jesteście szczeciarzami i nie macie nic lub po prostu lżej (jak tak to zazdro ^^).

Bilans z dziś
-Kawałek pizzy (Rb przeze mnie w domu)
-Rosół z makaronem
-ziemniaki żeberko z piekarnika i kapusta gotowana
-Mały kawałek makreli wędzonej z ciemnym chlebem
Ok. 1300kcal
woda- min 1,5l
Chyba zacznę liczyć kcal lub po prostu szanować żeby się orientować ile zjadłam. To chyba powinno pomóc, prawda? po raz pierwszy jadlam pizzę na śniadanie ( zawsze to była kolacja ewentualnie obiad) hah tak inaczej ;P

NOWE POSTANOWIENIE -jak najmniej słodyczy! Nie rezygnuje z nich w całości bo wiem że to nie wypali a ja przy najbliższym potknieciu rzuciła bym się na nie i wpychalabym je jak najwięcej. Tak kiedyś miałam i nie chcę by się to powtórzyło.
Jak u was? Życzę wam miłego poniedziałku ;*
Trzymajcie się skarby!
  • awatar DealCalorie: oo słodycze to i mój problem ale zaczęłam tydzien bez słodyczy tylko niedziela to czas dyspensy :P
  • awatar big fat butt: nie radzę zaczynać liczyć kcal.. odkąd zaczęłam mam tylko to w głowie. nawet jak mam nie wiem, zjeść łyżkę zupy na spróbowanie to szacuję sobie ile ma kcal.. nie zaczynaj! powodzenia <3
  • awatar Mrs Amy: Heh... To widzę, że nie tylko ja jadłam wczoraj pizze na śniadanie... :D Z trzech opcji to chyba była najlepsza :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wreszcie piątek! czy to nie jest piękne?

Bilans:
- 60- 2kromki chleba ziarnistego z 1/2 opakowania serka wiejskiego
- 9:45- kanapka z serkiem topionym
- 12:45- -||-
- 160- zupa jarzynowa, makaron ze szpinakiem
- 18:30- kawałek makreli wędzonej 2kromki chleba ziarnistego

Woda: 1,5l

Kocham szpinak! tyle osób go nienawidzi - nie wiem czemu
Chciałabym zacząć ćwiczyć (od jutra, poniedziałku czy jakoś tak), ale nie wiem od czego zacząć... co polecacie? Macie jakieś swoje ulubione treningi?




Buziaki ;*
  • awatar fitandblond: wrzucaj mel b albo chodakowska :) wciągniesz się!
  • awatar hamartia: Też szpinak uwielbiam *o* Ja polecam Tiffany na boczki, działa cuda :D Bilansik super :)
  • awatar DealCalorie: treningi? ja to z Mel B :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Heejo
Bilans
-Jogurt naturalny, jabłko, masło orzechowe, siemię lniane
-serek waniliowy (Miechów)
-kanapka z ciemnego chleba z serkiem topionym
-zupa jarzynowa
-omlet z serem i szynką, galaretka pomarańczowa

Dzisiaj dostałam 1 z fizyki. Dla mnie to czarna magia. kompletnie tego nie kumam. Znaczy myślałam że umiem ale jak widać oszukiwałam się tylko. Nie cierpię fizy uhhh!

Czy wy też kochacie masło orzechowe? dla mnie to jest lepsze niż nutella! Orzechowelove. a jak u was?
  • awatar fitandblond: boze maslo orzechowe jeszcze jak jest crunchy to ja SZALEJE :P
  • awatar Nessa131313: Taak, mam tak samo z masłem orzechowym :*
  • awatar big fat butt: Kocham masło orzechowe, ale juz go nie kupuje, bo jak kupie to moge jesc je tonami i nie potrafie rozłożyć go tylko jem cale w przeciągu paru dni, haha:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Bilans
Kasza manna na mleku (bez cukru i innych dodatków)
Jogurt naturalny
Zupa burakowa
Kawałek ciasta z mikrofali (mąka, kakao, jogurt, proszek do pieczenia,olej kokosowy) z dzemem dyniowym
Jajecznica z szynką i kromka ciemnego chleba

Może bilans bez szału (nie jest zbyt dietetyczny) ale postanowienia dotrzymuję więc jest ok

Dziś rano się ważyłam i wyszło mi 49kg. Jednak to nie odzwierciedla mojego wyglądu (wystający brzuch okropne uda itd).

Za półtora miesiąca święta,
Za trzy tygodnie ślubowanie
A ja dalej jest gruba
Life is brutal...

Mam do was prośbę - znacie jakieś fajne kanały na yt dotyczące zdrowego jedzenia itd takie na luzie? Jeśli tak to dajcie linka. Będę bardzo wdzięczna



Love you <3
  • awatar DealCalorie: waga dla mnie to marzenie na dzień dzisiejszy, ale u Ciebie oby dalej było dobrze :)
  • awatar big fat butt: nie jest źle, w miesiąc możesz trochę osiągnąć, wystarczy spiąć pośladki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ja nie chcę do szkoły czemu wolne zawsze tak szybko mija? ehhh...
Za radą DealCalorie postanowiłam że wymyślę sobie postanowienia co tydzień lub dwa, nowe. Tak więc pierwsze to : *mniej jeść*. Nie chodzi mi o to żeby jeść bardzo mało lub wgl bo wiem że to nie jest zbyt zdrowe, ale chodzi mi o to żeby jeść tyle ile potrzebuję, nie objadać się.

Bilans
- jogurt naturalny otręby jabłko cynamon masło orzechowe
- zupa burakowa
- płatki ryżowe na wodzie z dodatkiem dzemu dniowego mamy
- koktajl (jabłko płatki owsiane otręby Dżem dyniowy mleko siemię lniane)

Dalej mnie zęby bolą i muszę jeść papki haha

Uhh czemu obrazki mi się nie dodają do wpisu? Kochany pinger i telefon
Buziaki
Bumblebeeseh
  • awatar bonuko: Nie wszystko naraz, silną wolę mamy tylko jedną, więc dlaczego oczekujemy tyle rzeczy naraz? Deal Calorie jest mądra :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jejku jej! Jak ja dawno nie pisałam na pingerze! Jeśli mi się uda wrócę na stałe jeśli nie będę tylko czytała wasze wpisy.
Jak ja się cieszę że jest jutro wolne
teoretycznie dziś też miałam ale musiałam jechać do ortodonty wiec się nie liczy ;p mam aparat ortodontyczny na zębach juz jakiś czas ale może wiecie a może nie - zazwyczaj po wizycie zęby bolą i właśnie tak jest teraz. Jestem na przeciwbólowych ale nie wiele dają
Nastąpiła rzecz straszna - przytyłam! 2kg jak nie 3! Masakra. Najgorsze w tym że kompletnie nie mogę się zmotywować. Pomóc powinna mi myśl ze za trzy tygodnie mam ślubowanie ale nie, nawet to mnie nie motywuje. Czemu? pomóżcie, nakrzyczcie na mnie czy cos bo nw co mam robić... Okay koniec użalania się nad sobą! Trzeba myśleć pozytywnie i cieszyć się życiem

Bilans
-Jajecznica z 2 jaj i pół parówki + 2 kromki chleba ciemnego z ziarenkami
- zupa pomidorowa z makaronem, kilka ziemniaków z piekarnika
- budyń waniliowy
- kasza manna na mleku z kakaem

Z aktywności fizycznej - chodzenie i bieg na przystanek
Love you,
Cathy (Bumblebeeseh)
  • awatar Kashmirkaa: Nie jest źle. Powodzenia.
  • awatar DealCalorie: małymi krokami do celu trzeba podążać :) postanowienia jakieś i do dzieła :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemka
dzisiaj, jak narazie, pouzupełniam zaległości.

PONIEDZIAŁEK
bilans:
ś; kasza manna na rozcieńczonym mleku z 2 łyżeczkami drzemu (robionego przez mamę <mmm..>
IIś; pół szklanki mleka
o; kasza gryczana, buraczki ze słoika, mała nóżka kurczaka pieczona w piekarniku, sos grzybowy (na bazie jogurtu nat.)
k; omlet z 2 jaj z serem i szynką

20 min ćwiczeń

Z tego co pamiętam kolację zjadłam wcześnie ok. 17, potem już nic. Wiem że teoretycznie powinnam była coś jeszcze zjeść ale nie miałam ochoty i nie byłam nawet w stanie ;/

WTOREK:
bilans:
ś: jogurt naturalny
o: 4 naleśniki, 3 łyżki powideł śliwkowych (zrobionych przez siostrę)

Tak, tak, tylko 2 posiłki. Nie miałam kompletnie ochoty na jedzenie i nie mogłam na nie patrzeć - co jest baaaaardzo dziwne w moim przypadku, bo należę do osób które kochają jeść
.........














Trzymajcie się
XOXO
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hej
Byłam dzisiaj na zakupach, więc dzien udany uhh, ja tak bardzo lubie shopping (szkoda tylko ze kasy czasem mało...). Niestety jesli chodzi o odzywianie to u mnie ma zazwyczaj negatywne skutki - niezdrowe jedzenie i w nierownych odstępach, tak jak dziś. Zresztą same zobaczycie
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi i jagodami ze słoika
- 4 ciastka z ciasta francuskiego z nadzieniem (w odstepach czasowych oczywiście nierownych)
- spaghetti (makaron + sos warzywny slodko-kwasny ze sloika (made at home ;D))
- twarozek z pomidorem i papryką i 2 kromki chleba jęczmiennego

Ćwiczenia - brak (nielicząc chodzenia hmmm liczyc/nieliczyc?)

Weekend będzie okropny! czemu? bo jadę do rodziny na 25. rocznice slubu z tego co wiem to jutro ma byc grill a w niedziele tez cos. Jejku, kurde, jejku, kurde! niedosc ze bedzie nudno (u nich zawsze jest jak na pogrzebie) to mega kcal. wiec w weekend bilansu nie bedzie i wgl wpisu - takie zycie blisko gor.
Okay, kochane, nie zanudzam
Trzymajcie sie
XOXO
  • awatar Kretka.: dobry bilans ;)
  • awatar kari13: Dobry bilans przecież ;) Oj powodzenia, na pogrzebie może zjedz zupę i drugie danie, potem gdzieś pójdź, żebyś nie musiała jeść, ale nawet jak się skusisz na lody to nic ;) Próbuj jeść tam trochę owowców (na stolikach są chyba)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jejku, tak mi głupio... Tak tego bloga zaniedbałam, że aż wstyd! Zastanawiam się czy nie usunąć wcześniejszych wpisów, czy może dać sobie z tym spokój? ehhh.. Wasze blogi przeglądałam ( i przeglądam ^^) codziennie zazwyczaj rano, po przebudzeniu i to daje mi kopa, motywację by zacząć dobrze dzień i żeby cały taki był . Dlatego uwielbiam przeglądać wasze blogi. *uwielbiam!*



Postawiłam sobie nowy cel - lepsze ciałko i bardziej fit do 1 września Nie wiem jak będzie po rozpoczęciu roku szkolnego, bo moje LO jest trochę daleko od mojego domu, więc dojazdy zajmą, plus nauka . Wszędzie słyszę że w liceum (i na moim profilu) jest trudno i dużo do zakuwania - więc z tym może być kiepsko. Ale wf bd a podobno w moim sa wymagający n-ele. Bosz!, czemu ja się tym TERAZ przejmuje?! Wakacje przecież JESZCZE są. God.



okey, wystarczy tego
bilans:
- owsianka z brzoskwinią
- koktajl śliwkowo-jagodowy (z cynamonem i kakaem (gorzkim) i kefirem)
- placki z białek i kaszy mannej + koktajl (taki ja wyżej)
<zaplanowane>:
- kakałko
- sałatka z warzyw

trening: SKALPEL
(oj lało się ze mnie, lało i to bardzo mój pierwszy skalpel )








trzymajcie się, kochane
XOXO
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z dzisiejszym bilansem trochę gorzej. Wszystko przez to, że byłam w mieście składać papiery do wymarzonego LO
-2 grzanki, 2 jajka ugotowane na twardo, sałata, rzodkiewka, szczypiorek
-jogurt
-banan
-1 Merci (to dwukolorowe- ulubione)
-ziemniaki z kapustą
I do tego jadłam nieregularnie Kurde...
ćwiczyć dzisiaj nie będę - dużo chodziłam i jestem zmęczona, więc rest
Pocieszam się, że wczoraj było ładnie- zdrowo, racjonalnie i regularnie - przepraszam, że nie rozpisuję. Musicie mi wierzyć na słowo



Zrobiłam małe zakupy; kupiłam torebkę i kilka bluzek, w końcu wyprzedaże są i trzeba skorzystać Wy też szalejecie? Wreszcie ładna pogoda!
Buziaki, chudzinki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
z dzisiaj:
ś: jogurt naturalny z musem z malin i porzeczek, z płatkami owsianymi, otrębami, siemieniem, orzechami
IIś: 2 marchewki
o: zupa-krem z kalafiora z grzankami i pietruszką
k:2 kanapki - jedna z serem żółtym, rzodkiewką, pomidorem, szczypiorkiem i sałatą, a druga z tym samym tylko zamiast sera szynka
+później zjem jakieś warzywko bo kolacja była dość wcześnie

ćwiczenia:
Mel B rozgrzewka
M.C. sexi legs
Drive by inner thighs Challenge
Mel B cardio
Mel B brzuch
Mel B cool down

*ZADOWOLONA*
Chciałabym Wam bardzo mocno podziękować za każdy miły komentarz. To dzięki Wam nie tracę motywacji i chęci do treningów. Dzisiaj przemknęła mi nawet myśl " może zrobisz sobie wolne? Co tam jeden dzień ćwiczeń opuszczony? Co się będziesz przejmować?" ale pomyślałam sobie o Was. Co bym tu napisała - "ćwiczeń- brak"? Bo co? bo mi się nie chciało? Nieee! Każdy pozytywny komentarz dodaje mi otuchy, skrzydeł, siły do dalszej walki Nie wiem co bym bez Was zrobiła! Ohh jak się sentymentalnie zrobiło Lecę przeglądać Wasze blogi.
3majcie się
  • awatar little.mo: Brawo! Wspaniały dzien za Tobą! :)
  • awatar Do celu !: jej jak Ty mało ważysz ;o Gratuluję pięknego bilansu i ejszcze piękniejszych ćwiczeń !! Jesteś WIELKA !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam za swoją nieobecność, niby 3 dni, ale miałam być codziennie... Pewnie i tak to w wakacje nie wypali. Ale wystarczy tego pesymizmu.
Wróciłam do domu wcześniej i postanowiłam, że napiszę wpis.
Nie bd wypisywać tego co jadłam i ćwiczyłam przez te 3 dni, bo, wg mnie, zanudziłabym Was na śmierć i co wtedy by było? Ogólnie to było okey jadłam zdrowo i regularnie. W sobotę i wczoraj nie ćwiczyłam, ale dzisiaj będę. Zrobiłam podsumowanie tygodnia (bo od 16.06 ćwiczę i staram się dobrze odżywiać. Oto co wyszło:
W ciągu tego jednego tygodnia:
* SCHUDŁAM 1KG (czyli zdrowo). Bardzo się z tego cieszę
* w 5 dni ćwiczyłam, 2 wolne
* jadłam w miarę spoko (oczywiście drobne potyczki były, ale mówi się trudno i idzie się dalej )
Najbardziej się cieszę z tego, że OGARNĘŁAM DUPĘ I WZIĘŁAM SIĘ ZA SIEBIE Mojej walki jeszcze nie zakończyłam, więc będzie jeszcze lepiej!







„Biegacz to nie ten, kto szybko biega. To ten, który nie ustaje w walce.” Marc Buhl
3majcie się, chodzinki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
WCZORAJ
bilans:
ś: koktajl z porzeczek i jagód z łyżką płatków owsianych i otrębów oraz łyżeczką siemienia
IIś: nektarynka
o: 1/3 woreczka kaszy gryczanej, kilka listków sałaty
p: kawałek tarty z gałką lodów
k: twarożek z łyżeczką jagód

ćwiczenia:
*Mel B rozgrzewka
*Miley Cyrus sexi legs
*Mel B cardio
*5 Best Exercises to Flatten your Lower Belly
*One More Night Cardio Challenge
*Mel B cool down
*rozciąganie
okey
jestem zadowolona z dnia wczorajszego



Oglądałyście wczoraj mecz siatkówki Polska-Brazylia? Ja tak. Tyle emocji


Co tam u Was?
buziaki, kochane
 

 
Wczorajszy bilans:
ś: owsianka (pół szklanki mleka 1,5%, 2 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka otrębów pszennych, pół łyżki siemienia i garść orzechów włoskich)
o: pieczeń z 1/3 worka kaszy gryczanej, grzybki w occie
p: kawałek domowej tarty z rabarbarem i gałką lodów
K: mała kiełbasa i kabanos z grilla, 2 kromki chleba

ćwiczeń brak - rest

Dzień, pomijając kilka faktów, nie najgorszy. Owszem zbytnio to ja się nie popisałam ale cóż... Tak czy siak wczoraj było dużo chodzenia- długa procesja więc coś (choć trochę) spaliłam Grillem jakoś baaardzo się nie przejmuję bo przecież wszystko jest dla ludzi i tak dla mnie też malutki sukces że nie zjadłam dodatkowo ani jednej grzanki z serem ( a zawsze było ich kilka) - haha głupie? Może trochę, ale co jak co- postęp jest



ja zmykam ćwiczyć
3majcie się, chudzinki
 

 
Od poniedziałku ćwiczę Jupi, w końcu ruszyłam swoje 4 litery i, co najważniejsze, czuję że coś się dzieje. Mięśnie bolą, ale ja tam się z tego cieszę bo to przecież dobrze świadczy
W poniedziałek było:
*Mel B rozgrzewka
*Miley Cyrus Workout: Sexi legs
*Mel B cardio
*Mel B brzuch
*Mel B cool down
*rozciąganie

Wczoraj:
*Mel B rozgrzewka
*Mel B ręce
*Mel B cardio
*Mel B plecy i klatka piersiowa
*Mel B cool down
*rozciąganie

Dzisiaj będzie:
*Mel B rozgrzewka
*Miley Cyrus Sexi Legs
*Mel B cardio
*Mel B brzuch
*(może)jakieś inne cardio lub zumba yt?
*Mel B cool down
*rozciąganie

Jeśli chodzi o bilans:
ś- pół jogurtu naturalnego + garść orzechów + łyżka płatków owsianych + łyzka otrębów pszennych + łyżeczka siemienia
IIś- 1)brzoskwinia 2) kromka grahama + salata + ogórek + szynka
o- zupa botwinka
k- twarożek

Ale ja się cieszę, że za niedługo wakacje Oceny wystawione- nawet okey, pasek będzie. Później jeszcze tylko trochę zamieszania z papierami - zawożenie świadectw itd. Ehhhh. A!, może wiecie a może nie, od dziś są wyniki z egzaminów. Punktów mam na styk. Obym sie dostała do mojego wymarzonego liceum
A jak u Was, kruszynki?




3majcie się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od czego zacząć? ehh długo mnie tu nie było - 28 dni, ale wracam do pisania, więc będzie okey

Dzisiejszy bilans:
*ś: pół szklanki truskawkowej maślanki z łyżką: płatków owsianych, otręb pszennych, bakalii i łyżeczką siemienia.
*IIś: kanapka z b.chleba z szynką
*o: 2 naleśniki (mąka żytnia i owsiana+jajko+woda) z twarogiem (ser biały+mleko)
*k: kanapka z serkiem wiejskim, trochę sałaty- narazie taki mam tylko plan, najwyżej później zedytuję
+ 2l wody
+ ćwiczenia
Czy wy też uwielbiacie śniadania? Ja bez tego posiłku nie wyjdę z domu Ostatnio nawet zaczęłam robić im zdjęcia haha, co z tego że często jem to samo?

3majcie się
  • awatar bataille: Śniadanie jest najważniejsze! :) uwielbiam owsianke z owocami. ^.~
  • awatar joopie: całkiem ładny bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczorajszy dzień nie był najlepszy. O ile był do zniesienia do kolacji, to już po - istna masakra. Miałam napad obżarstwa! Wstyd o tym pisać, ale skoro prowadzę pingera, umieszczam tu swoje bilanse itd wypadało by pisać szczerze, zgodnie z prawdą. Bo jaki sens byłby z pisania samych dobrych rzeczy, a omijania tych nieplanowanych i "wpadek"? Żaden. Więc przyznaję się bez bicia- zawaliłam, co gorsza na noc . Od kolacji...
Zjadłam (tylko się nie przeraźcie ): najpierw kanapkę z serkiem wiejskim i papryką,kawałek kiełbasy myśliwskiej, potem resztę tego serka, jabłko, kanapkę z pasztetem i ogórkiem, drugi kawałek kiełbasy, a na koniec biały ryż z mlekiem, cynamonem i muesli. To wszystko było praktycznie po sobie. Składniki były gotowe wystarczyło nasypać/nalać/ posmarować/ pokroić i gotowe. Masakra.
Dzisiaj rano nawet nie byłam głodna (hmmm ciekawe czemu? ). Wypiłam 2 kubki wody mineralnej, później zjadłam kanapkę z szynką, ogórkiem, papryką i cykorią. Do sql wzięłam jabłko i, oczywiście, wodę. Teraz jestem po obiedzie lekkim, bo była to zupa krupnik (a właściwie woda z warzywami i kaszą). O kolacji boję się nawet pomyśleć. mam nadzieję że nie będzie tak jak wczoraj. Nie, nie mogę do tego dopuścić. Postaram się dzisiaj poćwiczyć, oby się udało. Teoretycznie miałam dziś wf i grałam w siatkówkę przez jakieś 40 min, ale to przecież nie wystarczy... Chyba straciłam motywację.
Czy u Was też jest tak źle, czy lepiej? Czy miewacie napady? Jeśli tak to jak sobie z nimi radzicie? I jak wygląda Wasz dzień po? Karacie się jakoś czy żyjecie jak gdyby nic?
buziaki
 

 
Gdzieś w necie przeczytałam- "pogoda nie jest zła. Ona daje Ci szansę na poprawki nad sobą". Tak więc nie ma "nie chce mi się", "brzydka pogoda" czy "nie mam nastroju" - do ćwiczeń, girls! Ja tylko dodam ten wpis, wyłączam kompa i idę ćwiczyć

bilans:
śniadanie 6;30 - jogurt naturalny z płatkami owsianymi, otrębami, bakaliami i siemieniem lnianym i cynamonem
śniadanie w sql
1. 9;40 - bułka z sałatą, rzodkiewką, szynką, papryką, ogórkiem
2. 12:15 - to samo
obiad ok.15;00 - zupa burakowa oraz kasza gryczana z potrawką (kukurydza, papryka, kawałki gotowanego kurczaka) i ogórkiem konserwowym
kolacja bd ok. 18;00- jeszcze nie wiem

szczerze mówiąc nie jestem za bardzo zadowolona z bilansu... Mogło być lepiej. Ale jestem dumna z każdego dnia bez słodyczy i chipsów. Słodyczy nie jadłam od 5 dni, a chipsów i chrupek od... 5 miesięcy! Niedawno sobie to uświadomiłam i powiem Wam dobrze mi z tym. Im dłużej bez tych "kusicieli" tym łatwiej odmówić, np. dzisiaj siostra chciała mi dać trochę (była delikatnie nachalna) a ja odmówiłam i czuję się z tym świetnie W moim przypadku najgorzej mi idzie z słodyczami. Te, podstępne, bardzo mi utrudniają życie dlatego z nimi walczę, a jest trudno..
A może Wy macie jakieś SKUTECZNE sposoby walki z czekoladą i cukierkami? jakieś obrzydzenia czy coś? Chętnie poczytam i wypróbuję
Trzymajcie się, kochane






 

 
Jeszcze bilans z dziś:
śniadanie 8;00 - frittata(?) po prostu omlet z warzywami- u mnie to wyglądało tak- rozbełtałam jajko, dodałam łyżkę płatków owsianych, trochę papryki, ogórka, szczypiorku, rzodkiewki i kukurydzy, usmażyłam i zjadłam z kawałkiem sera feta mmmmniam
śniadanie w sql 11;25 - kanapka (1 kromka białego chleba) z szpinakiem, sałatą, papryką, rzodkiewką, ogórkiem i szynką z indyka
obiad 13;30 - zupa burakowa
kolacja - po treningu, pewnie ok. 18;00) - omlet lub jajecznica. Jeszcze nie wiem. Ale w każdym razie coś z jakiem\jajek.

zrobię później jakieś ćwiczenia. Chyba Mel B, zumbę lub coś w tym stylu albo znajdę jakiegoś "gotowca". zobaczę. Ale będą na 100% obiecuję






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ehhhh... Trochę zaniedbałam pingera. Miałam pisać bilanse i w ogóle a tu taka wtopa i to na początek!
Podsumowując weekend- trochę zawaliłam w szczególności sobotę, niedziela była już lepsza, na szczęście.
W poniedziałek powiedziałam sobie- "Kaśka, weż ogarnij dupę i do ćwiczeń!". Na szczęście mam przyjaciółki, które mnie wspierają a zwłaszcza jedna z nich potrafi mnie fajnie zmotywować. Ona sama jest na diecie (ustalonej przez dietetyka) i ćwiczy (z Chodakowską). Schudła nieźle od wakacji. Do równoległej klasy chodzi też inna dziewczyna, która także schudła. Z nieśmiałej kuleczki zrobiła się szczupła, pewna siebie laska.tu także dietka i ćwiczenia.
Poniedziałkowy bilans:
śniadanie 6;30: owsianka na mleku 3,2% (tak, wiem - tłuściutkie, ale mama tylko takie kupuje- zazwyczaj rozcieńczam je wodą ) z bakaliami i siemieniem lnianym
śniadanie w sql:
1) 9;40 - kanapka (2 kromki grahama) z sałatą, szynką, rzodkiewką, szczypiorkiem i ogórkiem
2) 12;15 - druga taka sama (jak wyżej) kanapka
obiad 15;00 - gotowany kalarior z 2 pulpecikami (sama robiłam haha )
kolacja 20;00 - kalafior z jajkiem + trochę szczypiorku + kilka liści szpinaku
wczoraj byłam też na zumbie było super. Byłam tam pierwszy raz ale na pewno też nie ostatni! Polecam Wam! Jeśli tylko macie okazje chodźcie, a jeśli nie to na yt jest tego mnóstwo! spróbujcie, może to pokochacie tak jak ja


 

 
Zmieniłam troszkę moje plany dotyczące ćwiczeń, a dokładnie mówiąc to plan treningowy. Kojarzycie moze tipsforwomen.pl ? Jeśli nie to polecam Wam tę stronkę. Tam dawno było wyzwanie "70 dni z Mel B" a ja, że uwielbiam Melkę postanowiłam się tego wyzwania podjąć. Zrezygnowałam także z wyzwań dodatkowych. Może zacznę od poniedziałku? hmmm nie wiem, zobaczymy. Postanowiłam że bd wpisywała tu to co jadłam takie bilansiki, a co?

Wczoraj:
niezabardzo pamiętam co dokładnie ale na pewno duuuuuuuuuuuuuużo łazanek! chyba z 3 duże talerze! ehhh
ćwiczenia z Mel trening II

Dziś:
śniadanie 6;30- jogurt naturalny z łyżką płatków owsianych, łyżką otrębów, łyżeczką siemienia lnianego, łyżką żurawiny, łyżką słonecznika, łyżką rodzynek i kilkoma orzechami
śniadanie w sql:
1) 9;40 - pół bułki pszennej z sałatą, serem żółtym, rzodkiewką, szczypiorkiem i ogórkiem
2) 12;15 - druga połowa tej samej bułki
obiad 15;00 - zupa ogórkowa
kolacja 18;00 - jeśli nic się nie zmieni to placek (jajko + płatki owsiane) z serem białym (ew. twarożkiem)

ćwiczyć dziś nie będę- day off odrobię w niedzielę

ten wpis trochę nudny więc jak zwykle kilka obrazków:




 

 
hahah, nie ma to jak ćwiczyć a potem zjeść pizzę (całą!). To się nazywa podejście Tak dalej a schudnę w mig! haha







 

 
Na weekend majowy pojechałam do rodziny. Było fajnie. W sumie to się nawet cieszę, że tam pojechałam,bo:
1. tęskniłam
2. nie mogłam rzucić się i pożerać tony jedzenia (jak to by wyglądało? haha ).
Od dzisiaj zaczynam ćwiczyć! Miałam zacząć wczoraj ale źle się czułam (na szczęście niedawno mi przeszło ). Znalazłam gotowy plan treningowy, a wygląda on tak:


tu macie wszystko opisane: http://tablicamotywacji.pl/miszmasz-treningowy/
Wiem, że to miało zacząć się w poniedziałek, a dziś jest wtorek, ale postanowiłam że wczorajszy trening, albo nadrobię, albo będę ćwiczyć jeden dzień dłużej - nie ma problemu Do tego dołożę zdrowe odżywianie ( będę się baaaaaaardzo starać ) i miesięczne wyzwania tj.:








obym zrobiła wszystko w całości Jak chcecie to dołączajcie
 

 
Buszowałam trochę w necie (głównie na zszywka.pl ) by znaleźć jakieś motywatory i porady. Patrzcie co znalazłam:









 

 
Kurde! Dlaczego ja jestem taka słaba? Czemu nie mogę wytrwać dłużej niż tydzień, miesiąc? Przez 4 dni było super- 0 słodyczy i codzienne ćwiczenia. A wczoraj wszystko się zepsuło... Siostrze zachciało się robić ciastka, granolę i nutellę... Głupia(!)ja, jak zawsze, zaczęłam podjadać, próbować, "kosztować"... i tak się zaczęło... Jadłam co chwila, a najgorzej było wieczorem. Pomagałam mamie na polu, a wiadomo po pracy coś się należy Najpierw był truskawkowy lód w rożku, potem kanapka z czekoladą, jogurt naturalny z granolą, kolejna kanapka z czekoladą, paluszki, 2 jabłka. Gdzie ja to pomieściłam? hmmm sama chciałabym wiedzieć Najgorsze jest to, że jak mam takie napady to mimo że ledwo się ruszam to chcę jeść dalej. Dlatego proszę, jesli ktoś to czyta i jeśli ma czasami takie dni jak ja (powyżej opisany), co robicie żeby temu zaprzestać? Proszę poradźcie mi... Bo niedługo, jak tak dalej będzie, nie zmieszczę się w drzwiach, a lato tuż tuż...
jejuuu, mam nadzieję, że u Was nie jest tak źle jak u mnie...



  • awatar make*yourself*proud: Ja mam często podobnie, ale trzeba z tym walczyć. Wiesz, dyscyplinę buduje się ciężką pracą i nie przychodzi ona ot tak. Czasem można się zapomnieć, ale ważne by na co dzień robić swoje i dążyć do celu. No i jeśli regularnie będziesz ćwiczyć to też z jedzeniem będzie łatwiej. Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niedawno postanowiłam sobie, że po egzaminach założę bloga. Nie liczę na wielką popularność lub coś w tym stylu. Zakładam tego bloga bym miała jakąś motywację.
Ale może od początku Mam na imię Kasia i mam 16 lat. Należę więc do tych, którzy nie mają większego wpływu na to, co jedzą i co jest w lodówce (w sensie: to mama robi zakupy i obiady (nooo czasem siostra lub tata )). Mam 1,64 m i ważę 50kg. Moim celem jest schudnięcie i wyrzeźbienie sylwetki do lata